Nic trzy razy się nie zdarza …

Nic trzy razy się nie zdarza …
… a jednak. Już za kilka dni będziemy świadkami, gdy po raz pierwszy zespół F1 użyje tego samego silnika podczas trzeciego wyścigu z rzędu.
Zgodnie z tegorocznymi przepisami zespół jest zobowiązany do używania tej samej jednostki napędowej podczas dwóch następujących po sobie wyścigów. Tym razem jednak Red Bull Racing zdecydował, że najlepszym wyjściem dla
zespołu będzie pozostawienie tego samego silnika Renault V8 w bolidzie Davida Coultharda mimo, iż był on już używany podczas GP Wielkiej Brytanii oraz GP Niemiec.
Fabrice Lom, który jest odpowiedzialny za koordynację techniczną silnika Renault z bolidem RBR RB4 podjął taką decyzję ze względu na fakt, iż silnik nie jest mocno zużyty. Jednocześnie przeskoczenie wymiany silnika o jedną GP spowoduje, że między dwoma najcięższymi pod względem technicznym wyścigami, a więc Spa i Monza, będzie możliwa wymiana jednostki napędowej. Z całą pewnością, pomoże to w walce o utrzymanie jak najlepszej pozycji w klasyfikacji końcowej zespołów.
Aby zminimalizować ryzyko utraty punktów, owa strategia nie będzie stosowana w obu pojazdach. Bolid Marka Webbera ze względu na wyciek oleju podczas poprzedniego wyścigu, otrzyma nowy silnik na Grand Prix Węgier.
Renata Chuda
31.07.2008













