Alfa Romeo 147 (2000-2010)

Alfa Romeo na przełomie 1999 roku i millenium zapierała się, że model 147 to bardzo duży skok jakościowy w stosunku do poprzednika. I rzeczywiście…
Zabezpieczenie antykorozyjne było o niebo lepsze niż w modelu 146, montowane silniki okazały się trwalsze, wnętrze prezentuje wyższy poziom jakościowy. Jednak minęła już ponad dekada od debiutu, która pokazuje, że zakładana poprawa jakości nie do końca pokryła się z rzeczywistością…
NADWOZIE
To bardzo duży plus Alfy. W momencie debiutu nikt nie produkował ładniejszego kompaktu. Smukła sylwetka auta z charakterystycznym grillem wpasowanym w zderzak wygląda imponująco. Wyraźnie widać rękę znakomitego Waltera de’Silvy w postaci klamek wtopionych w drzwi, podłużnych tylnych lamp. W 2004 roku samochód przeszedł face lifting. Przód został upodobniony do modelu 159. Wnętrze wygląda atrakcyjnie, chociaż jest dość ciasne. Do roku 2004 zegary były osadzone w głębokich tubach (później zrezygnowano z tego zabiegu na rzecz Brery), kierownica gruba, bobrze leżąca w dłoniach. Fotele są wygodne, za to gorzej z trzymaniem bocznym. Gałka lewarka skrzyni biegów jest nieporęczna, wrzucając czwarty bieg często zawadza się ręką o podłokietnik. Materiały i jakość spasowania powinny być dużo lepsze, jeśli Alfa chciała konkurować z np. Audi A3. Bez powodu zapalają się kontrolki silnika i poduszek powietrznych. Posłuszeństwa potrafią odmówić elektryczne lusterka i szyby. Na dodatek żarówki przepalają się w tempie ekspresowym, co jest dość uciążliwe.
UKŁAD NAPĘDOWY/OSIĄGI
Producent oferował Alfę z trzema silnikami benzynowymi o pojemnościach 1.6, 2.0 i wspaniałym 3.2 w wersji GTA i jednym silnikiem diesla o pojemności 1.9, ale w pięciu wariantach mocy. Podstawowa jednostka 1.6 zapewnia dobrą dynamikę (w wersji 120 KM 0-100: 10,6 s), lecz borykała się z nadmiernym spalaniem oleju (UWAGA! Jest to nawet 1,5 l na 1000 km), co w dłuższej perspektywie może doprowadzić do uszkodzenia wariatora (od 500 do 1000 zł poza ASO + wymiana). Zbyt oszczędny też nie jest. W mieście 10 litrów bezołowiówki silnik spala bez wysiłku. Więc może 2.0? Przy mocy 150 KM jest dużo dynamiczniejszy przy 1.6. Jednak gdy kierowca zacznie wykorzystywać jego potencjał, spalanie rzędu 15 l osiągnie bez trudu. Silnik ten też boryka się z delikatnymi wariatorami. Dla fascynatów dobrych osiągów i pięknego brzmienia jest wersja GTA. Z pojemności 3.2 wyciśnięto 250 KM (n
ieco ponad 6 s od 0 do 100 km/h). Bez turbo czy kompresora. Po prostu klasyka gatunku. Najlepszym wyborem są jednostki JTD. Prezentują ponad przeciętną trwałość i są oszczędne. Najniższe koszty utrzymania generują ośmiozaworowe silniki 1.9, gwarantując akceptowalne osiągi (0-100 km/h: 10,3 s) i spalanie (średnio 5,8 l /100 km). Wersje szesnastozaworowe są minimalnie dynamiczniejsze, ale mają bardziej skomplikowaną budowę co podnosi koszty utrzymania. Wystrzegajmy się automatycznych skrzyń Selespeed. Nie dość, że trapią je wycieki, awarii ulegają sterowniki. Koszt naprawy zaczyna się od kilku tys. zł. Usterki: dwumasowe koła, turbiny, przepływomierz powietrza, usterki układu wtryskowego, zerwania pasków rozrządu (wymiana zalecana przez mechaników co 50-60 tys. km).
UKŁAD JEZDNY/ KOMFORT
Jak każda Alfa, tak i model 147 prowadzi się wyśmienicie. Samochód prezentuje świetną stabilność w ciasnych łukach, jak i podczas jazdy na wprost. Zawieszenie zostało zestrojone na drogi Europy Zachodniej, jest sprężyście twarde. Na naszych drogach to rozwiązanie okazuje się mało komfortowe. Poza tym jego trwałość pozostawia sporo do życzenia. Właściciele swoich 147 gruntownie remontują ten układ raz na 30000 km, w międzyczasie wymieniając pojedyNcze elementy takie jak tuleje w układzie wielowachaczowym. Części są drogie (jeden wachacz to ok. 200 zł), poza tym warto serwisować samochód w warsztacie, który specjalizuje się Alfami (jest ich niewiele, co też winduje cenę usług).
Michał Lesicki
Foto: Alfa Romeo
PODSUMOWANIE
Zakup Alfy Romeo 147 trzeba dokładnie przemyśleć. Ceny używanych egzemplarzy są bardzo atrakcyjne i zaczynają się już od 8000 zł. W zamian dostajemy piękne, wyróżniające się z tłumu nadwozie i świetne właściwości jezdne. Ale czy atrakcyjna cena i ładna sylwetka potrafią wziąć górę nad wysokimi kosztami utrzymania i awaryjnością? Jeżeli jesteśmy cierpliwi i lubimy wyróżniać się z tłumu - czemu nie. Jeżeli nie, a dodatkowo pokonujemy duże roczne przebiegi po naszych fatalnych drogach, lepiej poszukajmy czegoś innego.
Galeria zdjęć:



















