Kierowcy autobusów miejskich na płycie poślizgowej

Kierowcy autobusów miejskich na płycie poślizgowej
Idea poprawy bezpieczeństwa na naszych drogach zaczyna skutkować w sferach wielkich przewoźników, również miejskich, do których na pewno zaliczyć trzeba największe Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie.
W trosce o bezpieczeństwo pasażerów a także drogiego sprzętu zainaugurowano na Bemowie dwudniowe szkolenie kierowców autobusów miejskich, mające przygotować ich do ciężkich warunków zimowych. Zajęcia składały się z części teoretycznej połączonej z prezentacją multimedialną oraz zajęć praktycznych na autobusach niskopodłogowych Solaris, na specjalnej płycie poślizgowej. Wszystko to na terenie Automobilklubu Polski, na części lotniska na Bemowie a zajęcia prowadzone przez doświadczonych instruktorów skupionych w Akademii Jazdy, zrzeszonej w Polskim Stowarzyszeniu Motorowym.
Należy pochwalić Ośrodek Szkolenia MZA za inicjatywę i podjęcie szkolenia kierowców szczególnie teraz, kiedy za chwilę zimowe warunki w połączeniu z niedoświadczeniem, szczególnie nowo zatrudnionych może przynieść opłakane skutki.
Warto dodać, że po latach zainteresowania się doskonaleniem techniki jazdy kierowców pojazdów
osobowych w trudnych zimowych warunkach, wreszcie zrozumiano wagę niebezpieczeństw w transporcie zbiorowym na ulicach miast, w trosce o szeroko pojęte bezpieczeństwo ludzi i sprzętu. W inauguracji tych szkoleń wziął udział Wiceprezes MZA, Jerzy Wielgus i prezes Automobilklubu Polski, Romuald Chałas. Co prawda już w 1971 roku, pierwszy i najbardziej doświadczony instruktor w Polsce Władysław Paszkowski z nie żyjącym już dzisiaj dziennikarzem Jerzym Puchalskim, na parkingu stadionu X-lecia, prowadzili pierwsze szkolenia kierowców autobusów miejskich. Obecne płyty poślizgowe zastępowano w tamtym czasie placami asfaltowymi, które polewano ropą ! Autobusy jadąc z góry po pochyłości wykonywały z góry zaplanowane manewry slalomu, omijanie przeszkody oraz hamowania.
Na Bemowie również ćwiczono slalom wjazdy do zatok oraz omijanie przeszkody trudnej do przewidzenia lub nagłego wtargnięcia na jezdnię. Obserwując poczynania i jazdy kierowców na płycie poślizgowej, widać było jak w miarę powtarzania prób pod okiem instruktorów, poprawiała się jakość jazdy kierowców. Ważnym elementem było nie nauka „wychodzenia” z poślizgów ale im zapobieganie, na co zwracał uwagę szef szkolenia AP Mariusz Stuszewski. Jeszcze raz okazało się, że tego rodzaju przygotowania są ze wszech miar potrzebne i będą kontynuowane na autobusach innych marek, również na Jelczach, których 50 sztuk zakupiło ostatnio MZA. Ze sposobu oraz postępów szkolenia zadowoleni
byli ze strony przewoźnika, Marek Budzyński i Marek Brudnicki z nadzoru ruchu MZA, zwracając uwagę na różnice między szkoleniem kierowców autobusów a aut osobowych. Stwierdzili – obserwując już na płycie poślizgowej przez pryzmat zmagań kilkudziesięciu uczestników szkolenia, iż wysiłek ten nie pójdzie „na marne”, ucząc umiejętności a także wyobrażni kierujących pojazdami zapełnionymi pasażerami w trudnych warunkach zimowych. Warto również wspomnieć o nowości jaką zaprezentował szef Toruńskiej Akademii Jazdy, Bogusław Bach, pokazując samochód Skid-CAR, wyposażony w możliwość zaprogramowania różnych warunków drogowych, rodzajów śliskości, szybkości etc, ułatwiający doskonalenie jazdy bez uzależnień pogodowych oraz rodzajów nawierzchni. Urządzenia tego rodzaju (niestety nie najtańsze ) wypróbowano już w Szwecji i jak potwierdzają instruktorzy, znakomicie ułatwiają doszkalanie kierowców – co wkrótce stanie się ustawowym obowiązkiem obejmującym kierowców zawodowych.
Wiesław Mrówczyński
Foto: autor
19.11.2007
Galeria zdjęć:

















