Symulatory doskonalące technikę

Symulatory doskonalące technikę
Symulatory ... urządzenia pozwalające na intensyfikację treningów i szkoleń w zakresie nauki jazdy na pojazdach mechanicznych a także kontroli postępu a zarazem wyławiania złych nawyków u już posiadających uprawnienia kierowcy.
Zwiedzając tegoroczną Światową Wystawę Samochodową w Paryżu, spotykałem poza ekspozycją pojazdów wiele egzemplarzy symulatorów jazdy, pozwalających – w zależności od przeznaczenia – sprawdzenie umiejętności kierowcy, czy też jego „suchy trening” właściwego prowadzenia pojazdów również w zakresie jazdy oszczędnej tzn. ekologicznej, ekonomicznej a nade wszystko bezpiecznej. Wystawiano także całą sferę takich urządzeń elektronicznych do zabaw młodzieżowych i zarazem kontrolowania uwagi spostrzegawczości i refleksu, kierując na ekranach autami rajdowymi.
Dzięki uprzejmości dyrektora Instytutu Transportu Samochodowego Pana Andrzeja Wojciechowskiego, mieliśmy możliwość dokładnego poznania i testowania takiego urządzenia do treningu EKO-DRIVINGU a dostarczonego przez przedstawicielstwo Toyoty.
Załączam opinię znawcy ... specjalisty od programów szkoleniowych i trenera Eko- jazdy Polskiego Stowarzyszenia Motorowego a zarazem psychologa – wykładowcy bezpieczeństwa drogowego mgr. Waldemara Chromińskiego.
W załączeniu foto omawianego urządzenia i zdjęcia z salonu paryskiego.
Wiesław Mrówczyński
12.11.2008
Opinia nt. symulatora do szkolenia Eko-Drivingu Toyota
Symulator jest odwzorowaniem pozycji kierowcy w samochodzie osobowym. Fotel kierowcy posiada podstawowe regulacje: wysokości, odległości od kolumny kierownicy, pochylenia oparcia. Zaopatrzony jest w pas bezpieczeństwa. Wraz z kolumną kierownicy, stacyjką, dźwignią przełożenia biegów, dźwignią hamulca ręcznego, standardowo rozmieszczonymi pedałami przyspieszenia, hamulca i sprzęgła stanowi istotnie przestrzeń typową dla pojazdu osobowego. W miejsce okien - przedniego i bocznych umieszczono na poziomie wzroku 5 monitorów LCD o jednolitych rozmiarach (prawdopodobnie 17- calowe) . Na nich prezentowane są dynamicznie zmieniające się obrazy wykonane w technice grafiki komputerowej, skoordynowane z pokonywaniem przez kierowcę wirtualnej trasy. Poniżej znajduje się dodatkowy ekran LCD wyświetlający duże zegary: prędkościomierz i zegar obrotów silnika oraz pionowy wskaźnik zużycia paliwa. Sterowanie programem odbywa się za pomocą mniejszego ekranu dotykowego umieszczonego z prawej strony kolumny kierowniczej, na jej wysokości.
Zaprezentowane oprogramowanie umożliwiało wybór dwóch opcji szkoleniowych:
-treningowej
- jazdy kontrolnej po wirtualnej trasie z założeniem, iż kierowca mający 250 ml paliwa musi przejechać najdłuższą trasę (wersja jazdy kontrolnej nie była testowana).
Program automatycznie instruuje z głośników (w języku angielskim) osobę szkoloną o kierunku jazdy, prawidłowo wykonanych zmianach biegu oraz o nieprawidłowościach w zachowaniu kierowcy np. przekraczaniu prędkości dozwolonej na pewnych odcinkach trasy. Program przerywa swoje działanie (kończy sesję treningową), gdy kierowca nie stosuje się do poleceń odnośnie kierunku jazdy. Realizmu dodaje odgłos pracy silnika odzwierciedlający uzyskiwane obroty silnika.
Program zaczyna funkcjonować po podłączeniu symulatora do standardowego zasilania 230 V i wyboru rodzaju zadania: trening lub jazda kontrolna. Następnie osoba szkolona zapoznaje się z czteroetapową instrukcją obsługi wyświetlaną na jednym z ekranów, którą można pominąć przyciskiem „skip”.
Następnie wyświetla się symulacja sytuacji drogowej na pięciu głównych ekranach (widok panoramiczny). Można uruchomić kluczykiem wirtualny pojazd i rozpocząć jazdę. Po jej zakończeniu program oblicza i wyświetla zużycie paliwa na pokonanej trasie w przeliczeniu na 100 km oraz ilość kilometrów przejechanych na 1 litrze paliwa. Czas programu treningowego obejmuje kilka minut.
Zajmując miejsce w symulatorze, mimo naturalnego rozlokowania wymienionych wyżej przyrządów sterowniczych miałem wrażenie dużej nienaturalności. Również działanie programu powodowało ograniczenia i brak komfortu. Oto uwagi poczynione podczas testu:
- zbyt małe rozmiary ekranów powodowały, że obraz docierający do oczu kierującego obejmował mały zakres pola widzenia, zwłaszcza w pionie;
- zbyt duża ilość ekranów, czyli pofragmentowantowanie obrazu panoramicznego, podzielonego na pięć monitorów powodowała, że praktycznie uwaga skupiała się na głównym z nich, obejmującym symulację widoku przez lewą część szyby przedniej samochodu, przez co dochodziło do pomijania informacji napływających z pozostałych ekranów z prawej strony i z lewej kierowcy; w efekcie przy małej adaptacji kierowcy do urządzenia występował problem w utrzymaniu pasa ruchu podczas symulowanej jazdy i przy pokonywaniu ostrych zakrętów w ciasno zabudowanym obszarze miejskim (taki wariant oferowało oprogramowanie symulatora); efekt ten mógłby ulec poprawie, gdyby ostrość widoków wyświetlanych obrazów była jednakowa, tymczasem najostrzejszy był ekran na prawo od ekranu głównego (czy to może efekt zamierzony?)
- lewarek zmiany biegów zachowywał się w sposób odbiegający od realistycznego, podobnie jak pedał sprzęgła, który nie stawiał oporu i naciśniety z hukiem uderzał o podłogę; wydaje się, że przekładnia kierownicy również odbiegała od ustawień typowych w samochodach osobowych lub sprawiała takie wrażenie, potęgowane brakiem oporu przy jej obrocie; słabo czytelny był ekran ze wskazaniami prędkości i ilości obrotów, co przeszkadzało skutecznie w kontrolowaniu tych parametrów;
- szybkość przesuwania się obrazów na ekranach, mających odzwierciedlać przebywaną trasę – mimo, że dobrze skoordynowanych ze sobą, wydawała się być słabo skorelowana z prędkością wskazywaną na prędkościomierzu – była zbyt wolna, co potęgowało wrażenie ślimaczego tempa jazdy i zachęcało do mocniejszego naciskania pedału przyspieszania;
- oprogramowanie nie oferowało jazdy na pustym placu, w trakcie której osoba ucząca się mogłaby zaaklimatyzować się we wnętrzu symulowanego pojazdu, nabrać wprawy w posługiwaniu się nietypowo zachowującymi się przyrządami sterowniczymi, zanim przystąpi do treningu w ruchu miejskim; brakowało również w oprogramowaniu modułów typowo szkoleniowych, pozwalających ćwiczyć odrębnie poszczególne elementy Eko-jazdy: ruszanie z miejsca, wytracanie prędkości i hamowanie, jazdę na wzniesieniach, w ruchu pozamiejskim na drogach ekspresowych i autostradach, itd.
- ogólna trudność w skoordynowaniu odbioru bodźców wizualnych i słuchowych ze wszystkimi czynnościami typowymi dla jazdy samochodem; odczuwało się nienaturalny brak drgań przenoszonych przez kierownicę i fotel kierowcy.
Podsumowując, od symulatora Eko-jazdy należałoby wymagać lepszego dopracowania sposobów zachowania się wyposażenia manualnego kabiny kierowcy, mniejszej ilości ekranów i o większych rozmiarach, oprogramowania dającego możliwość trenowania poszczególnych elementów szkolenia w różnych środowiskach drogowych oraz na pustym placu manewrowym. Dobrze byłoby, gdyby urządzenie umożliwiało dokonanie wydruku odbytych ćwiczeń i uzyskanych rezultatów dla wszystkich uczestników szkolenia. Mam również poczucie, że brak szczegółowej instrukcji działania i możliwości urządzenia, mógł wpłynąć na testowanie nie wszystkich, a tylko podstawowych jego funkcjonalności. Mimo wymienionych mankamentów, widzę pewne możliwości zastosowania tego typu urządzeń do treningu kierowców początkujących lub wręcz dla osób będących w trakcie kursu nauki jazdy, jednakże w ograniczonym zakresie. Być może uwzględnienie powyższych postulatów pozwoli na stworzenie wierniejszej symulacji i podniesienie poziomu realistyczności jazdy samochodem i zachowania się kierowcy.
Waldemar Chromiński













