Portal motoryzacyjny auto-news.pl
Katalog firm motoryzacyjnych
Oleksowicz trenuje na Litwie
Przed startem w 42. Rajdzie Nowej Zelandii Maciej Oleksowicz i Andrzej Obrębowski będą szlifować formę na Wileńszczyźnie.
Toyota Avensis I (1997-2003)
Gdy pojawiła się na rynku miała niełatwe zadanie. Poprzedniczka - model Carina od pierwszej generacji uchodziła za bezawaryjny pojazd. Toyota stanęła zatem przed wyzwaniem, z którego idealnie się wywiązała.
Hyundai i40 1.7 CRDi Premium - Powrót po latach
Nareszcie. Można powiedzieć. Po kilku latach Hyundai wraca do gry w segmencie aut luksusowych. Pamiętacie model Sonata? Jeżeli tak to będziecie zaskoczeni na plus.

Strzały w kolektor

Strzały w kolektor

„Strzały” w kolektor

Czerwone światło, późne popołudnie, korek, zmęczony wracasz z pracy, zamyślasz się i dopiero klakson dobiegający z tyłu pojazdu wyrywa cię z letargu i przypomina, że czas ruszać ponieważ od kilku sekund pali się zielone światło, szybkie naciśnięcie pedału gazu i .... huk z komory silnika, który oczywiście natychmiast gaśnie. W wielkim pośpiechu otwierasz maskę i wtykasz zaślepki oraz czujniki w odpowiednie miejsca... szybko, ponieważ doświadczenie nauczyło cię żeby mocować je na sznurkach.... gdy sfrustrowany wsiadasz do samochodu trąbią już chyba wszyscy....

Wielu kierowców ma dokładnie taki obraz użytkowania samochodu przy zastosowaniu alternatywnego paliwa gazowego. Jest to problem nie tylko użytkowników, ale także wszystkich warsztatów starających się spełnić oczekiwania klientów dotyczące nie tylko ceny, a przede wszystkim jakości montażu odpowiedniej instalacji gazowej gwarantującej bezproblemowe korzystanie z jej walorów w długim okresie eksploatacji. Problem powrotu płomienia, czyli innymi słowy: kichania, strzelania w kolektor, wybuchania mieszanki w kolektorze, zawsze wiąże się z niedomaganiem systemu zapłonowego lub nieprawidłową regulacją składu mieszanki. Występuje w instalacjach II generacji, czyli w popularnych instalacjach mieszalnikowych.

Instalacje następnych generacji (III, IV, V) zabezpieczają silnik przed powstawaniem tego typu zjawiska. Problem gwałtownego spalania mieszanki w kolektorze dotyczy przede wszystkim użytkowników, którzy pozornie oszczędzając zamontowali instalację gazową nieodpowiednią dla danego silnika lub układ zapłonowy silnika posiada wady uniemożliwiające bezproblemową jazdę na gazie. Spróbujemy to przybliżyć. Odparowany gaz w fazie lotnej z reduktora/parownika trafia w odpowiedniej dawce wraz z powietrzem do kolektora ssącego/dolotowego i w odpowiednim momencie jest zasysany do komory spalania po otwarciu odpowiedniego zaworu. Szczelny układ dolotowy jest wypełniony mieszanką paliwowo-powietrzną zdolną do zapłonu w każdej chwili. W momencie, gdy świeca zapłonowa poda iskrę w nieodpowiednim momencie, czyli gdy np. zawory nie zostaną domknięte, nastąpi zapalenie mieszanki nie tylko w cylindrze, ale także w kolektorze dolotowym, który nie jest do tego przystosowany.

Podobna sytuacja zaistnieje, gdy gniazda zaworowe i zawory nie będą wystarczająco szczelne. Powodem tego może być nagar lub wypalenie gniazd zaworowych. Nie ma stuprocentowych zabezpieczeń przed efektami wybuchów mieszanki. Oczywiście każdy punkt zabezpieczający układ dolotowy zmniejsza konsekwencje wynikające ze „strzałów”, ale nie należy się skupiać na leczeniu, profilaktyka jest dużo tańsza i wielokrotnie bardziej potrzebna. Znalezienie przyczyny występowania tego niepożądanego zjawiska jest dużo tańszym rozwiązaniem niż ciągła naprawa jego skutków. Pierwszą i chyba najczęściej występującą przyczyną jest nieodpowiednia regulacja składu mieszanki. Nadmieniam, że instalacje oparte na tzw. śrubie regulacyjnej są tutaj automatycznie zdyskwalifikowane. Nie jesteśmy w stanie zapewnić odpowiedniego składu mieszanki w pełnym zakresie obrotów korzystając ze stałych nastawień. Silnik działa jak samoregulujący się organizm, który w różnych zakresach pracy potrzebuje różnych dawek paliwowych. Mieszanka zbyt uboga, jak też mieszanka zbyt bogata może powodować powstawanie powrotów płomienia gazowego. Odpowiednia regulacja jest podstawą do podjęcia dalszych poszukiwań przyczyny powstawania problemu. Regulacji dokonujemy tylko i wyłącznie przy szczelnym układzie dolotowym. Nieszczelności mogą być również powodem powstawania opisywanego zjawiska.

Źródłem strzałów (bardzo często pomijanym przez warsztaty montażowe) jest nieodpowiednia praca czujnika położenia przepustnicy (TPS), który w przypadku uszkodzenia lub nieodpowiedniego podłączenia wskazuje wartości niezgodne z rzeczywistością, a co za tym idzie może doprowadzić do powstawania niekontrolowanych zapłonów gazu w kolektorze z powodu nieodpowiednio wyregulowanej mieszanki. Wadliwe przewody wysokiego napięcia są również częstym powodem powstawania opisywanego problemu. W samochodach posiadających instalację gazową drugiej generacji przewody zapłonowe powinny być sprawdzane przy każdym przeglądzie. Przy zastosowaniu odpowiedniego sprzętu nie jest to czynność zbytnio pracochłonna. Oscyloskop pozwala zweryfikować problem całkowicie. Proszę pamiętać, że uszkodzone przewody zapłonowe wymieniamy kompletem, nigdy pojedynczo. Następnym krokiem jest zbadanie stanu świec zapłonowych.

Producenci instalacji gazowych zalecają wymianę świec zapłonowych po przejechaniu 20 – 30 tysięcy kilometrów. Gdy wyeliminujemy opisane powody powstawania „strzałów” w kolektor ssący, dziewięćdziesiąt procent samochodów zasilanych gazem zacznie pracować właściwie. W przypadku, gdy problem nie zniknie, następną czynnością jest sprawdzenie cewki zapłonowej. W pewnym serwisowanym przez nas samochodzie, problem strzałów w kolektor zniknął dopiero po wymianie 3 cewki zapłonowej. Nieodpowiednio wyregulowany zapłon, może być również powodem pojawienia się wybuchów mieszanki w kolektorze. Gdy pasek rozrządu przesunięty będzie o jeden ząb, wszystko będzie wskazywało na to, że zapłon jest wyregulowany odpowiednio, problem „kichania” będzie natomiast niemożliwy do usunięcia.

W przypadku nieszczelności zaworów i gniazd zaworowych wszystkie nasze zabiegi również nie przyniosą żadnych efektów. Sprawdzenie ciśnienia w poszczególnych cylindrach może być pomocne w weryfikacji tego zjawiska. Naprawa wiąże się wtedy ze zdjęciem głowicy i znacznymi kosztami regeneracji.
Skutki powrotu płomienia gazu mogą być bardzo kosztowne. Ilość strzałów w kolektor, które mogą wytrzymać elementy układu dolotowego jest ograniczona. Jest to niezależne od sposobu zabezpieczenia. Często pierwsze kichnięcie jest w stanie unieruchomić nasz pojazd. Popękana obudowa filtra powietrza, czujniki i zaślepki na sznurkach oraz kilka zaworów odpowietrzających to widok spotykany bardzo często.

Nieodpowiednio dobrane instalacje zamontowane w samochodach doprowadzają do poważnych uszkodzeń, a oszczędność wynikająca z taniego paliwa jest pozorna. Pewnego dnia jechałem taksówką, która na każdym skrzyżowaniu wydawała z komory silnika huk strasząc przechodniów. Zakłopotany taksówkarz poinformował mnie, że to normalne. Zadałem mu pytanie, dlaczego nie usunie przyczyn powstawania strzałów, a gdy mi odpowiedział, że wszyscy jego koledzy tak jeżdżą stwierdziłem, że nie warto kontynuować tego tematu. Ów taksówkarz poinformował mnie również o kosztach montażu, które były około połowę niższe niż najtańsza znana mi instalacja pozwalająca na bezproblemowe użytkowanie tego pojazdu. Różnica w cenie jest zazwyczaj niewielka zważywszy problemy wynikające z eksploatacji nieodpowiedniej instalacji gazowej. Odpowiednio dobrana, zamontowana i wyregulowana instalacja nie sprawia żadnych kłopotów podczas użytkowania. Zatwardziałych przeciwników instalacji gazowych zapraszam na testy drogowe instalacji gazowych różnych generacji.

Jeżeli kupimy sobie za małe buty, ponieważ są tańsze, nie powinniśmy się dziwić, że ocierają nam stopy. Gwarancja też w takim przypadku nie będzie możliwa do realizacji. Podobnie jest z instalacjami gazowymi. Modyfikacja instalacji gazowej w celu jej uzdatnienia jest bardziej kosztowna niż początkowy montaż odpowiedniej instalacji. Popękana obudowa filtra powietrza to tylko przedsmak tego, co może nas spotkać. Większość samochodów posiada urządzenie, które nazywa się miernikiem masy powietrza dostarczanego do silnika. Informacja płynąca z tego urządzenia pozwala na odpowiednią regulację mieszanki przez elektronikę silnika. Stosuje się różne rodzaje takich urządzeń. Jest to jeden z kosztownych elementów ulegający awarii podczas zjawiska strzału w kolektor. Używane kosztują od około 200 zł. Nowe i nietypowe mierniki masy powietrza, nazywane również przepływomierzami, kosztują nawet 2500 zł. Niefortunny wystrzał może wyrównać cenę instalacji II generacji z ceną atrakcyjnej instalacji sekwencyjnej, która chroni nas całkowicie przed zjawiskiem niekontrolowanych wybuchów pozacylindrowych. Uszkodzenie miernika masy powietrza może być przyczyną problemów z uruchomieniem pojazdu czy też z nadmiernym zużyciem paliwa. W niektórych samochodach uniemożliwia dalszą jazdę.

Punktem kulminacyjnym naszej rozprawy jest całkowicie niezrozumiały przez profesjonalistów, a także świadomych użytkowników pojazdów, fakt stosowania instalacji II generacji w samochodach z plastikowym kolektorem dolotowym. Przy zastosowaniu instalacji mieszalnikowej strzał w plastikowy kolektor może doprowadzić do rozerwania całego elementu. Koszt samego kolektora może przekroczyć 3000 zł. Usunięcie kłopotów powstałych w takiej sytuacji uczy, że nie warto jest używać instalacji nieprzystosowanej do zasilania danego silnika. Nawet, gdy założymy kilka zaworów odpowietrzających fizyka jest dziedziną, której nie można oszukać.

Zadajmy sobie pytanie, co się stanie, gdy otworzymy korek w metalowym kanistrze, do tego utworzymy w nim jeszcze kilka otworów, nalejemy do niego paliwa i podłożymy ogień? Ciśnienie powstałe podczas wybuchu będzie próbowało znaleźć ujście nie zależnie od otworów, po prostu go rozerwie. Podobnie jest z kolektorem dolotowym wykonanym z plastiku. Montaż instalacji mieszalnikowej w samochodzie z takim kolektorem jest absolutnym błędem.

Montaż instalacji wyższych generacji niż druga niweluje nie tylko możliwość wystąpienia strzałów w kolektor. Ich użytkowanie jest wielokrotnie mniej kłopotliwe. Szczególnie instalacje sekwencyjne pozwalają na bezproblemową i długotrwałą eksploatację naszego pojazdu. Działając na rynku od 1989 roku zdobywamy doświadczenie związane z adaptowaniem pojazdów do zasilania alternatywnym paliwem. Zawsze staramy się o to, aby nasze instalacje były źródłem przyjemności związanej z oszczędnością, a nie powodem nauki mechaniki pojazdowej przez klientów. Zbliża się okres wyjazdów. Wiosenne porządki przydadzą się nie tylko w ogrodzie. Warto jest odpowiednio przygotować nasze pojazdy do pokonywania kolejnych, bezproblemowo przejechanych kilometrów. Odwiedziny w odpowiednim serwisie to nie tylko wydatek, to także przedłużenie życia silnika naszego pojazdu.

Adam Kopiczko

Autor artykułu prowadzi autoryzowany warsztat montażowo-szkoleniowy Landi Renzo.

pp 2006-10-27 12:41:16
Dodaj do: Dodaj na facebook.com Dodaj do wykop.pl Dodaj do kciuk.pl Dodaj na sledzik.pl Dodaj na blip.pl Dodaj na flaker.pl


 
O nas | Napisz do nas | Redakcja | Reklama | Partnerzy | Mapa serwisu | RSS auto-news.pl
Z szuflady Wiesława Mrówczyńskiego
Mój pierwszy
Auta nowe
Auta używane
Testy aut
Porady
Auto filmy
HomeTrendy
Magazyn MotoTrendy
Copyright © 2012 auto-news.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Realizacja: Versso