Rośnie liczba sprowadzanych do Polski aut z zagranicy

Rośnie – choć nie lawinowo – liczba sprowadzanych do Polski aut z zagranicy. W imporcie dominują marki amerykańskie, przy transakcjach z UE – niemieckie.
Tymczasem celnicy weryfikują wartość wszystkich pojazdów pochodzących z Unii.W ciągu 10 miesięcy 2010 roku podatnicy sprowadzili z zagranicy 627,6 tys. samochodów. W całym 2009 roku było to 693,3 tys. Celnicy potwierdzają: rośnie – choć nie w lawinowym tempie – liczba sprowadzanych aut z UE. Różnie bywa z importem pojazdów z krajów trzecich, czyli pozaunijnych. Tu w większości przypadków występuje tendencja spadkowa – informuje „Gazeta Prawna”.
Sprowadzanie samochodów osobowych z krajów spoza UE nie jest bardzo popularne. Marzena Siemieniuk z Izby Celnej w Białej Podlaskiej podaje, że w porównaniu z rokiem 2009 w ciągu 11 miesięcy roku 2010 sprowadzono do Polski o ok. 65 proc. samochodów osobowych mniej (w 2009 r. na terenie Izby Celnej w Białej Podlaskiej było ich 658, w 2010 r. – 226).
– W imporcie w 2009 roku mieliśmy 114 pozycji. Najstarszy importowany rocznik auta to 1956, najmłodszy jest z 2009 roku. W 2010 mamy 78 samochodów, najstarsze pochodzą z roku 1958 oraz 1975, natomiast najmłodszy z tego roku – wskazuje Monika Woźniak-Lewandowska z Izby Celnej w Szczecinie.
Jeśli chodzi o sprowadzanie aut z krajów UE to – jak podkreśla Marzena Siemieniuk – ruch utrzymuje się tu mniej więcej na porównywalnym poziomie, z niewielką tendencją wzrostową – w ciągu 11 miesięcy roku 2010 sprowadzono do Polski o ok. 5 proc. samochodów więcej niż w całym roku 2009 (w 2010 r. na terenie Izby Celnej w Białej Podlaskiej sprowadzono do Polski ponad 37 tys. samochodów, w roku 2009 – niecałe 36 tys.).
Agnieszka Skowron z Izby Celnej w Opolu stwierdza, że w porównaniu z rokiem ubiegłym odnotowano nieznaczny wzrost złożonych deklaracji akcyzowych, a co za tym idzie większą liczbę sprowadzonych do Polski samochodów. W 2009 r. na terenie woj. opolskiego przyjęto 17 767 deklaracji (sprowadzono ponad 20 tys. samochodów), a do dziś przyjęto 17 972 deklaracji (ok. 21 tys. samochodów).
Podobne wnioski można wyciągnąć z danych przesłanych nam z Izb Celnych w: Przemyślu, Białymstoku, Katowicach.
– Przykładowo w oddziałach celnych w Białymstoku i Łomży odnotowano wzrost w nabyciu wewnątrzwspólnotowym o ok. 15 proc. – podkreśla Maciej Czarnecki z Izby Celnej w Białymstoku.
Polacy sprowadzają do Polski różne marki aut. Cezary Kosman z Izby Celnej w Poznaniu mówi, że do najczęściej sprowadzanych (styczeń – listopad 2010 r.) należą nowe pojazdy marki Skoda (33 175 szt.) i VW (24 526 szt.).
– Wśród sprowadzanych w 2010 roku samochodów dominuje VW – ponad 6 tys. przypadków. Popularne są również marki: Opel, Renault, Audi, Ford, Peugeot, Toyota. Natomiast najmniej sprowadzono w bieżącym roku samochodów marek: Subaru, Saab, Lancia – wymienia Edyta Chabowska z Izby Celnej w Przemyślu.
Dodaje, że w odniesieniu do roczników najwięcej przypadków sprowadzonych aut przemyscy funkcjonariusze odnotowali dla roczników 2000 oraz 1999, 2001, 2002, 1998, 2003.
Maciej Czarnecki dodaje, że w imporcie dominują auta amerykańskie (np. Chrysler, Dodge) i japońskie (Toyota) najczęściej z roczników 2003 – 2008, chociaż zdarzają się też starsze, ale i młodsze – z rocznika 2009. W imporcie odnotowywane są również odprawy samochodów uszkodzonych.
W ramach nabycia wewnątrzwspólnotowego (z krajów Unii) zakres marek i roczników jest bardzo zróżnicowany. Najczęściej sprowadzanymi samochodami są kilkuletnie auta niemieckie (VW, Audi, Mercedes, Opel).
Aldona Węgrzynowicz z Izby Celnej w Katowicach wyjaśnia nam, że weryfikowana jest wartość każdego sprowadzonego z UE do Polski samochodu.
Marzena Siemieniuk tłumaczy, że ustalana jest ona na podstawie notowanej na rynku krajowym średniej ceny zarejestrowanego na terytorium kraju samochodu osobowego tej samej marki, tego samego modelu, rocznika oraz wyposażenia i o przybliżonym stanie technicznym.
– Gdy zadeklarowana podstawa opodatkowania w deklaracji budzi zastrzeżenia, wzywa się podatnika do zmiany jej wysokości – wskazuje Agnieszka Skowron.
Cezary Kosman dodaje, że w przypadkach nieudzielenia odpowiedzi, niedokonania zmiany podstawy opodatkowania lub niewskazania przyczyn, które uzasadniają podanie jej wysokości znacznie odbiegającej od średniej wartości rynkowej pojazdu, organ podatkowy samodzielnie określa wysokość podstawy opodatkowania. Przykładowo z danych Izby Celnej w Opolu wynika, że w 2010 r. podwyższono wartość samochodów w 7437 przypadkach, a w roku ubiegłym w 6685.
źródło: GP













