Samochód dla 14-latka?

Już w styczniu w dużych miastach będzie można kupić francuskie mikroauta.
Niestety cena nie będzie już mikro i wyniesie co najmniej 43 tys. zł. Jak zapewnia H&W, prywatny importer, na początku dostępny będzie tylko sztandarowy model M. GO, ale za to we wszystkich produkowanych wersjach, również z silnikiem Diesla, informuje „Gazeta Prawna”. To nietypowe autko tylko swoim wyglądem przypomina znane nam już z polskich dróg malutkie samochody, takie jak np. Smarty.
Zasadnicza różnica polega na prostszej mechanicznej konstrukcji tego samochodu. Microcar w przeciwieństwie do Smarta ma tylko dwa biegi: do przodu i do tyłu. Ponadto moc maksymalna jest ograniczona do 5,5 KM, a co za tym idzie ten samochód nie może rozwinąć prędkości wyższej niż 45 km/h. Za to dużym plusem jest niewielkie zużycie paliwa. Jak twierdzi producent, auta, które trafią do Polski w styczniu, spalają niewiele ponad 2,5 litra oleju napędowego na 100 km – o 1 litr mniej niż Smart.
Jak wylicza Andrzej Klamczyński, dyrektor generalny H&W, prywatnego importera marki Microcar, w kolejnych miesiącach, licząc od stycznia 2010 r., oferta będzie powiększana również o inne modele, takie jak: M. GO Family (wersja czteroosobowa) oraz M. GO Pro – dwuosobowy pojazd przystosowany do przewozu lekkich ładunków. W drugiej połowie roku natomiast na rynku pojawi się również wersja elektryczna – M. GO Electric.
H&W prywatny importer Microcar zapewnia, że ceny francuskich mikrosamochodów będą preferencyjne wobec zachodnioeuropejskich rynków przynajmniej o 300 – 400 euro. Jednak w najprostszej wersji auto będzie kosztować 43 tys. zł, a cena najdroższego modelu sięgnie nawet 59 tys. zł. Dla porównania najprostsza wersja Smarta, który może poruszać się z prędkością nawet 130 km/h, kosztuje w polskich salonach 38,7 tys. zł.
– Nigdzie w Europie tego typu pojazdy nie są tanie, ale mimo wszystko cieszą się dużym zainteresowaniem ze strony klientów – mówi Andrzej Klamczyński.
Przykładowo we Francji, która – obok Włoch – jest najbardziej rozwiniętym rynkiem tego typu samochodów, w ciągu roku sprzedaje się blisko 15 tys. takich aut. Co ciekawe, w sytuacji tegorocznego spadku popytu na nowe samochody, sprzedaż mikrosamochodów wzrosła o ponad 15 proc. Jednak w tym kraju dodatkową zachętą do zakupu tych samochodów są dopłaty rządowe, np. we Francji przy zakupie takiego auta wypłacana jest premia w kwocie 2 tys. euro. U nas nie ma takich bonifikat.
źródło: GP/Foto: Microcar













