Dziennikarska Premiera Fordów S-MAX i GALAXY
Bez przemówień i fanfar w kolekcji Forda w nowej szacie i stylu pojawiły się modele S-Max i Galaxy.
Trzeba przyznać, że zmiany dodały im zupełnie nowego spojrzenia i uczyniły ze skromnego, nie rzucającego się w oczy szczególnie S-MAX-a interesujący model. Są one poparte na szeregu nowości technicznych poprawiających bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów a także oszczędności paliwa no i - co się za tym kryje – zmniejszenia emisji CO2. Silniki benzynowe ECO BOOST 2000 cm3 o mocy 202 KM w połączeniu z nową automatyczną skrzynią biegów Ford Power Shift a także silniki wysokoprężne Duratorq TDCi o mocy 163 KM, spełniające normę emisji spalin Euro5, powodują, że samochody prowadzi się z satysfakcją, precyzyjnie i z poczuciem bezpieczeństwa.
Co prawda większy i obszerniejszy, bo 7-osobowy Galaxy, robi wrażenie mniej zwartego i jest głośniejszy mimo, że na tym samym podwoziu. Za kierownicą nie odczuwa się tej przyjemności prowadzenia, jak w S-MAX-ie. Obydwa modele jak twierdzą konstruktorzy, cechują innowacyjne rozwiązania i są zapowiedzią kierunków innych modeli Forda jakie będą prezentowane na tegorocznych premierach również na Salonie w
Paryżu. Najbardziej zauważalną zmianą, która wpłynęła na jakość prowadzenia S-Maxa, to nowa automatyczna skrzynia biegów Ford Power Shift, która w połączeniu z 202-konnym silnikiem benzynowym sprawia prawdziwą satysfakcję. Uważam, że jest to najistotniejsza nowość tego modelu. Natomiast na pierwszy rzut oka widoczna jest nowa dynamiczna stylistyka. Bezpieczeństwo to także system Blise (Blinde Spot Information System) – informujący o obcym pojeździe, niewidzianym w martwym polu lusterek wstecznych, halogenowe reflektory adaptacyjne obracające się o 15 stopni w lewo i prawo na zakrętach oraz światła statyczne, które wraz z obrotem kierownicy do 30 st. doświetlają zakręty. Wszystkie modele wyposażone są w światła ksenonowe. Ponadto w pojazdach tych wycieraczki posiadają 6 stopni czułości, czujnik deszczu oraz wyposażone są w Bluetooth z funkcją sterowania głosem. Wszystko to wpływa na komfort prowadzenia i czynnego bezpieczeństwa, na które ma
również wpływ układ płynnego tłumienia zawieszenia (CCD), co gwarantuje stabilność i efektywność hamowania. Dodam, że sam kierowca może wybrać odpowiedni tryb CCD między normalnym, komfortowym i sportowym.
Warto też wspomnieć o oponach, w które wyposażone są te modele, na których w razie przebicia można dojechać bez powietrza do serwisu. Na koniec chciałbym wspomnieć o łatwej adaptacji wnętrza aut, dzięki systemowi składanych siedzeń, bez konieczności ich wymontowywania a także o wysokiej jakości materiałów, którymi wykończone są wnętrza tych modeli.
Ten trochę nadmiar plusów kieruję przede wszystkim do modelu S-Max.
Wiesław Mrówczyński
Foto: Ford
Galeria zdjęć: