Tida zyskuje przy bliższym poznaniu - Nissan Tida
Tiida zyskuje przy bliższym
poznaniu
Nissan zastępuje
wysłużony model Almera autem o nazwie Tiida.
Premiera krajowa następcy
Almery, modelu Tiida miała miejsce na starannie dobranym terenie
okolic Krakowa, których drogi plus po części autostrada
znakomicie sprawdzają wartość trakcyjną pojazdu. Z jednej strony
podgórskie kręte, utrzymane w różnym stopniu jakości
drogi, z drugiej szybki odcinek autostrady, pozwalały dziennikarzom
i to z kilku krajów na – choć po części – właściwą
ocenę wartości jezdnych Tiidy.
Na zewnątrz pojazd
nie wyróżniający się stylistyką, wtapiający się w
„rzekę” aut krążących po naszych drogach i ulicach. Jednak
zajęcie miejsca za kierownicą, zmienia perspektywę oceny tego
modelu. Starannie wykończone wnętrze, utrzymane w jasnej
kolorystyce, z właściwych materiałów, wygodne fotele,
czytelny rozkład wskaźników oraz przyrządów, łącznie
z usytuowanymi częściowo na kierownicy a przede wszystkim
obszerność wnętrza, powodują chęć do dłuższych podróży.
Mimo, że ze względu na rozstaw osi Tiida zalicza się do aut małych
segmentu C, to z uwagi na przestronność wnętrza i stosunkowo duży,
bo 500- litrowy bagażnik, można by śmiało zaliczyć ją do
segmentu D. Przestrzeń bagażnika powiększa się jeszcze przez
położenie oparć tylnych siedzeń.
Auto oferowane jest w
dwóch odmianach nadwoziowych – sedan i hatchback.
Ten ostatni optycznie ładniejszy z tyłu, ma
trochę mniejszy bagażnik, liczący 425 l. Podkreślić należy po
raz wtóry, że zaletą tego modelu po zajęciu w nim miejsca,
jest wystarczająca ilość miejsca również nad głową i na
nogi a samo zawieszenie auta sprawia komfortowe odczucie a ponad to
podróżuje się względnie cicho.
Do dyspozycji
publicystów motoryzacyjnych oddano samochody wyposażone w
trzy rodzaje silników oraz dwie skrzynie biegów –
manualną i automatyczną. Pierwsza sprawuje się
nienagannie, natomiast automat przy raptownym dodaniu gazu lub też w
jeździe pod górę, jak się wydaje wybiera za niskie
przełożenia i wysokie obroty zakłócają spokojną jazdę a
do wnętrza pojazdu dociera hałas i jak sądzę silnik musi pobierać
wtedy sporą dawkę paliwa. Osobiście wybrałbym Tiidę ze skrzynią
manualną.
Silniki benzynowe:
1.6 (110 KM) i 1.8 (126 KM) oraz wysokoprężny – 1.5 (105
KM).
W czerwcu bieżącego
roku w salonach Nissana winna pojawić się Tiida a jak sądzę o
ostatecznym sukcesie zadecyduje cena, która jak się wydaje
będzie oscylowała wokół 55-60 tys. zł.
Reasumując Tiida zyskuje
przy bliższym poznaniu ..., które znakomicie ułatwiła ekipa
Nissana, przygotowując znakomicie jazdy testowe a itinerer
sporządzony przez nich może być wzorem nawet dla zespołów
mistrzowskich zespołów rajdowych. BRAWO !!!
Tekst i Foto: Wiesław
Mrówczyński
28.05.2007
GALERIA: