Ford C-Max 1.6 TDCi Titanium - Zamiast kompaktu
Opracowany w oparciu o Focusa model C-Max przewyższa go funkcjonalnością.
Niedawno do naszych rąk trafił 7-osobowy wariant tego modelu - Ford Grand C-Max. Teraz bohaterem testu jest odmiana 5-osobowa. Postanowiliśmy sprawdzić, czy jest to równie interesująca propozycja.
Mniej, nie znaczy gorzej
Konstrukcyjnie C-Max spokrewniony jest z nowym Focusem. Można również dostrzec pewne podobieństwa w stylizacji obu aut. W stosunku do Grand C-Maxa, odmiana 5-osobowa jest oczywiście krótsza (o 14 cm). Nie ma odsuwanych bocznych drzwi a także nieco inaczej wygląda tył pojazdu. Mimo kompaktowych
gabarytów, wnętrze oferuje sporo możliwości aranżacji. Przede wszystkim dzielona tylna kanapa w proporcji 40:20:40. Każde z oparć jest niezależne i można pochylać o dowolny kąt. Po złożeniu ich na płasko uzyskamy płaską powierzchnię bagażową o maksymalnej wielkości 1723 litrów. Ponadto pasażerowie tylnych siedzeń mają do dyspozycji składane stoliki. Przednie fotele są wygodne i dostatecznie obszerne.
Wystrój wnętrza jest podobny jak w Fieście. Grube koło kierownicy dobrze leży w dłoniach. Obsługa poszczególnych przełączników wymaga przyzwyczajenia. Nie jest to jednak trudne i już po kilku chwilach we wszystkim się połapiemy. Kokpit został wykonany z materiałów dobrej jakości. Nie brakuje również przydatnych schowków i uchwytów na napoje. Na pewno narzekać można na dość szerokie przednie słupki, ograniczające widoczność kierowcy.
Na kręte drogi
Rodzinny model Forda zaskakuje właściwościami jezdnymi. Na uznanie zasługuje także układ kierowniczy zapewniający precyzyjne prowadzenie. Podczas pokonywanych dynamiczniej zakrętach, nie przeszkadza wyższe nadwozie. 115-konna jednostka wysokoprężna nieźle sobie radzi z dość ciężkim autem (1390 kg). Od 0 do 100 km/h rozpędza się w 11,3 sek. Zaletą jest dobre wyciszenie i precezyjnie zestopniowana 6-biegowa skrzynia przekładniowa. W warunkach miejskich samochód zużywał podczas testu maksymalnie około 9 l/100 km.
Wielofunkcyjny
C-Max mimo swoich wymiarów oferuje więcej możliwości aranżacji wnętrza niż tradycyjny kompakt. Warto również podkreślić precyzyjne prowadzenie i komfort podróżowania. Po wprowadzeniu na rynek nowej gamy C-Maxa, Ford jako jeden z nielicznych producentów oferuje cztery minivany. Obok większego Grand C-Maxa jest także Galaxy i S-Max. Ceny C-Maxa zaczynają się od 66 350 zł. I szkoda tylko, że mimo bogatej wersji wyposażeniowej i kwoty 95 400 zł, samochód nadal nie posiadał czujników parkowania.
Norbert Szwarc
Foto: Damian Goś
Wyposażenie standardowe: airbagi czołowe, boczne i kurtynowe, ABS, EBD, EBA, ESP, TCS, HSA, komputer pokładowy, automatyczna klimatyzacja, radioodtwarzacz CD/MP3 z USB i Bluetooth, kolumna kierownicy regulowana w dwóch płaszczyznach, elektrycznie regulowane szyby i lusterka (również podgrzewane), centralny zamek, immobiliser, czujnik deszczu.
Zalety auta:
-dość przestronne i funkcjonalne wnętrze
-pojemny bagażnik
-układ jezdny, kierowniczy i hamulcowy
Wady:
-przeciętne zużycie paliwa
-obsługa kokpitu wymagająca przyzwyczajenia
Podstawowe parametry techniczne Forda C-Max 1.6 TDCi Titanium:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość) - 4380 /1828 /1626 mm
Silnik: wysokoprężny, 4-cylindrowy, turbodoładowany
Pojemność: 1560 cm3
Moc maksymalna: 115 KM przy 4000 obr/min
Maksymalny moment obrotowy: 270 Nm przy 1750 obr/min
Osiągi (0-100 km/h) – 11,3 s.
Prędkość maksymalna: 184 km/h
Zużycie paliwa (miasto/trasa/średnie) – 5,4/4,1/4,6 l/100 km
Pojemność bagażnika: 471-1723 l
Pojemność zbiornika paliwa: 53 l
Cena od: 66 350 zł
Cena auta testowego: 95 400 zł
Galeria zdjęć: