Nowe rodzinne modele Forda - Ford C-Max i Grand C-Max

Grupa dziennikarzy testowała nowe samochody Forda.
W związku z wejściem na nasz rynek unowocześnionych modeli Forda C-Max i Grand C-Max, importer Ford Polska, umożliwił grupie dziennikarzy zapoznanie się z tymi pojazdami. Wyjazd i pokonanie prawie 500-kilometrowej trasy i to w prawdziwie ciężkich, zimowych warunkach, pozwoliło potwierdzić własności trakcyjne tych – jak podkreśla producent – rodzinnych pojazdów. Nowoczesna sylwetka, praktyczne, bo przesuwne tylne drzwi, spora przestrzeń we wnętrzu to pierwsze dostrzegalne wrażenia. Ponadto szereg nowości, które na pozór niezauważalne, ułatwiają życie kierowcy i pasażerom. Dostępne są trzy wersje wyposażenia, zarówno C-Maxa, jak i Grand C-Maxa: Ambiente, Trend i Titanium, z silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi o mocach od 95 do 182 KM.
Wszystkie modele spełniają wysokie wymogi bezpieczeństwa, posiadając układ kontoli trakcji (TA),
elektroniczny układ stabilizacji toru jazdy (ESP) a oprócz czołowych poduszek, boczne kurtyny powietrzne dla przednich i tylnych siedzeń. Dodatkowe elementy w następnych pięciu lub siedmiu miejscach siedzących. Wersje Trend i Titanium poza klimatyzacją również automatyczną, oferują liczne dodatki wyposażenia, powiększające wygodę prowadzenia i parkowania. Ponadto pakiety dodatkowe, to przykładowo podgrzewane fotele, szklany panoramiczny dach, specjalnie podgrzewana szyba przednia, system monitorowania martwego pola w lusterku, tempomat, składane lusterka, system ułatwiający parkowanie i nawigacja satelitarna. Przekładnia oprócz 6-biegowej manualnej dostępna jest automatyczna, która jak twierdzi producent jest oszczędniejsza niż sterowana ręcznie.
Wróćmy jednak do eksploat
acji, to jest przede wszystkim prowadzenia C-Maxa. Mimo jak wspominałem śnieżnych, trudnych warunków drogowych, samochód prowadził się doskonale. Jak twierdzą konstruktorzy, nadwozia tych pojazdów zoptymalizowano przy użyciu technik komputerowych. Są one bardzo wytrzymałe i posiadają wypróbowane strefy kontrolowanego zgniotu. Układ hamulcowy zapobiega blokowaniu się kół (ABS) z elektronicznym układem podziału siły hamowania (EBO) oraz funkcją ostrzegania o nagłym hamowaniu innych kierowców. Wreszcie 18-calowe obręcze i zawieszenie Eibacha, obniżające przód auta, zapewnia mu bardziej sportowy charakter, poprawiając osiągi i trzymanie się drogi. Zresztą zainteresowanych odsyłam nie tylko do studiowania opisu technicznego tego nowoczesnego pojazdu, ale z możliwości jazd testowych, które potwierdzą moje spostrzeżenia.
Ponieważ wydaje się mi, że poza sferą bezpieczeństwa oraz danych technicznych i eksploatacyjnych, najistotniejszą rzeczą charakteryzującą każdy pojazd jest panowanie nad nim i łatwość jego prowadzenia. Tym warunkom na pewno odpowiadają Ford C-Max i nieco dłuższy Grand C-Max.
Wiesław Mrówczyński
Foto: autor i Norbert Szwarc
Galeria zdjęć:



















