Portal motoryzacyjny auto-news.pl
Katalog firm motoryzacyjnych
Oleksowicz trenuje na Litwie
Przed startem w 42. Rajdzie Nowej Zelandii Maciej Oleksowicz i Andrzej Obrębowski będą szlifować formę na Wileńszczyźnie.
Toyota Avensis I (1997-2003)
Gdy pojawiła się na rynku miała niełatwe zadanie. Poprzedniczka - model Carina od pierwszej generacji uchodziła za bezawaryjny pojazd. Toyota stanęła zatem przed wyzwaniem, z którego idealnie się wywiązała.
Hyundai i40 1.7 CRDi Premium - Powrót po latach
Nareszcie. Można powiedzieć. Po kilku latach Hyundai wraca do gry w segmencie aut luksusowych. Pamiętacie model Sonata? Jeżeli tak to będziecie zaskoczeni na plus.

Warto brać przykład ... samochodem przez Szkocję

Warto brać przykład ... samochodem przez Szkocję

Warto brać przykład ... samochodem przez Szkocję


Krótki ale bardzo efektywny objazd samochodem części Szkocji, unaocznił mi istotne różnice i porównania między naszym krajem w sensie drogowym a co za tym bezpieczeństwem drogowym.



Mam na myśli również fakt, że w całej Wielkiej Brytanii obowiązuje ruch lewostronny a więc zasadnicza odmienność, potrzeba skupienia się na prowadzeniu, zapomnienie o przyzwyczajeniach krajowych. Jednakże jakość nawierzchni i oznakowanie dróg - co podkreślam - jest zasadniczo lepsze, a któremu chyba długo nie dorównamy. Wszystkie drogi są projektowane i budowane z myślą o bezpieczeństwie.

Przejechałem w życiu sporo różnych dróg na kilku kontynentach ale takich nawierzchni i tak oznakowanych wiele nie spotkałem. Chodzi przede wszystkim o te łączące miasta i miejscowości, bo autostrady są takie same, podobne na całym świecie, choć te ostatnie są tu bezpłatne. Sieć dróg jest dość gęsta nawet w Highlandzie, który znany jest jako obszar w Europie o najmniejszym zaludnieniu. Kraina gór i rozległych dolin a przede wszystkim jezior jak np. Loch Lemonde. Wszędzie drogi są równe, szorstkie i przyczepne a każdy łuk, zakręt podjazd i zjazd ma odrębną nawierzchnię o innej kolorystyce i jeszcze bardziej antypoślizgową o nazwie Shel Grip. Zakręty poprzedzane są czytelnymi napisami na asfalcie SLOW i często dopuszczalną szybkością, naturalnie w milach. Ciekawą i często spotykaną nowością są znaki o tym, że policja może fotografować kontrolując szybkość z tą różnicą, że robione są dwa zdjęcia - jedno za drugim bo na jezdni są specjalnie oznaczone liniami odległości – potwierdzające w czasie faktyczną prędkość likwidując wszelakie podejrzenia nieprawdy. Muszę jednak stwierdzić, że na ogół wszyscy jadą w sposób zrównoważony, spokojny i bardzo płynny stwarzając wzajemną uprzejmość i wyrozumiałość szczególnie dla pieszych.

Sam Edynburg, stolica Szkocji po trosze przypominający nasz Kraków ze wzgórzem podobnym trochę do ateńskiego Akropolu również z kolumnami, monumentem Nelsona, z którego rozpościera się widok na Princes Gardens, zwaną przez Polaków spaloną wieżę, zamek na górze Artura, Princes Street , Hotele Ball Moral i Carlton Hilton no i dwa słynne mosty ustawione do siebie w kształcie litery V... Forth Bridges i Forth of Bridges nad zatoką Firth of Forth bo warto pamiętać, że Szkocja to kraj morski. Myślę również, że XV-wieczny kościół Chapel Rosslyn kolegiata św. Mateusza, zasługuje na uwagę i zwiedzanie. Wróćmy jednak do komunikacji miejskiej. Ulice nie są już tak równe, jak szkockie drogi. Prace renowacyjne, budowa linii tramwajowej i popularne u nas wykopki nie powodują mojego zachwytu tak, jak to miało miejsce podczas jazdy poza stolicą a nawet w wielkim Glasgow. Jednak wyrozumienie i wzajemna uprzejmość kierowców wobec siebie taka, jak w całej Szkocji.

Sądzę, że Szkocja mimo nie najlepszej tam aury jest warta naszej uwagi – tak zresztą twierdzi młoda Polonia zarobkowa, która chwali tutejsze uwarunkowania i przyjacielskość Szkotów. Wracając do pogody, to istnieje tu powiedzenie ...”jeżeli nie podoba się pogoda ... poczekaj 10 minut to zaraz się odmieni” ... rzeczywiście w czasie mojego krótkiego pobytu a było to w listopadzie br. deszcz zmieniał się na silny wiatr, za chwilę było słonecznie i ciepło a następnie mocne zachmurzenie i tak „w kółko”. Dodam tylko, że w Highlandzie wszystkie drogi oznakowane są tyczkami na wypadek sążnistego śniegu, którego podobno „na lekarstwo” ale zgodnie z zasadą „przezorny zawsze ubezpieczony”.

Na zakończenie chciałem dodać, że moją telegraficzną podróż poprzez Szkocję zawdzięczam p.p. Karolinie i Tomaszowi Pawlickim, przedstawicielom naszej młodej emigracji zarobkowej, zresztą ten ostatni jest również autorem zdjęć tej krótkiej podróży.



Wiesław Mrówczyński
Foto : Tomasz Pawlicki

21.11.2008

Galeria zdjęć:


ns 2008-11-21 10:07:13
Dodaj do: Dodaj na facebook.com Dodaj do wykop.pl Dodaj do kciuk.pl Dodaj na sledzik.pl Dodaj na blip.pl Dodaj na flaker.pl


 
O nas | Napisz do nas | Redakcja | Reklama | Partnerzy | Mapa serwisu | RSS auto-news.pl
Z szuflady Wiesława Mrówczyńskiego
Mój pierwszy
Auta nowe
Auta używane
Testy aut
Porady
Auto filmy
HomeTrendy
Magazyn MotoTrendy
Copyright © 2012 auto-news.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Realizacja: Versso