Zburzony .... i nowy zamek obronny w Solcu n/Wisłą

Zburzony .... i nowy zamek obronny w Solcu n/Wisłą
Mimo, że w kraju mamy kilka miejscowości, które zwą się Solec, ten jest naprawdę urokliwy bo leżący na dawnych szlakach wodnych na wielkiej skarpie nad Wisłą, znajdujący się niewielkim oddaleniu od głównej drogi Warszawa – Lipsko – Sandomierz.
Kiedyś maleńkie miasteczko niedaleko Zwolenia żyjące z handlu w części zamieszkałe przez ludność
żydowską ale mające jedno z najstarszych w Polsce Gimnazjum i Liceum, wielkie tradycje harcerskie często odwiedzane jako że istniejący most na Wiśle ułatwiał komunikację z Lublinem, Sandomierzem etc. Niestety nawałnica niemiecka 1939 roku spowodowała wysadzenie mostu, który do dnia dzisiejszego nie został odbudowany. Stąd powstała pewna enklawa do niedawna rzadko nawiedzana przez turystów a co za tym idzie spokojny teren bajkowo położony doceniany przez liczne grono wędkarzy i ludzi unikających tłumów a ceniących spokój, wodę i piękne plenery. Przed wojną dodatkowym magnesem przyciągającym turystów do Solca n/Wisłą były mury obronnego zamczyska górującego na wiślańskiej skarpie soleckiej zbudowanego przed wiekami a w 1660 spalonego wraz z zabudowaniami miasteczka przez nawałnicę szwedzką.
Resztki tej twierdzy obronnej dostępne zwiesdzającym były przed wojną dziś niestety podobno leżą na terenie prywatnym zarośnięte bujną roślinnością, krzewami można je oglądać „za płota” .... niestety !
Miłość do sztuki związana rodzinnie z Solcem nad Wisłą oraz z inicjatywy miejscowej dyrektor szkoły Iwony Borek znany artysta plastyk ze Skotnik k. Buska Zdroju Beata Borek na terenie przeciwległego ruinom placu miejscowego Domu Kultury a dawnej jeszcze drewnianej szkoły zaprojektowała i kosztem urlopu i wszystkich wolnych chwil zrealizowała niezwykle ciekawy projekt odtworzenia dawnego a powstałego w 1060 roku zamczyska przypisanego Bolesławowi Śmiałemu Królowi Polski ..... proszę sobie wyobrazić z wikliny !!! Ta chyba pierwsza - w pewnej miniaturze - w Polsce próba odtworzenia warownej budowli sięgającej XI wieku, budzi podziw i stanowi cenny obiekt warty odwiedzin zobaczenia i uwiecznienia przez dobrego artystę fotografika potomnym i tej niezwykłej sztuki wikliniarskiej. Turystom nie tylko zmotoryzowanym polecam Solec n/Wisłą ich uwadze, zaś miejscowym władzom ochronę przed wandalami.
Wiesław Mrówczyński
Foto: autor
29.08.2008













