Śladami Burkego i Willsa

Ekspedycja przyrodnicza śladami Burkego i Willsa w roku 2010 będzie używała, zamiast koni i wielbłądów, dwóch samochodów Mitsubishi Pajero.
Wyprawa pokona trasę z Melbourne do Zatoki Carpentaria, by w ten sposób uczcić 150 rocznicę historycznej wyprawy. Przed ponad 100 laty dwóch śmiałków, Robert O'Hara Burke i William John Wills wybrało się w głąb surowego australijskiego kontynentu w poszukiwaniu śródlądowych zbiorników wodnych. Swój plan postanowili przeprowadzić z rozmachem, siłami dużej grupy ludzi wyposażonych w konie i wielbłądy.
Dwóch współczesnych, żądnych przygód śmiałków, podąży śladami tej pamiętnej wyprawy. Jack Thompson, wielokrotnie nagradzany aktor i ekolog przyłączy się do organizatora ekspedycji, Jonathana Kinga, historyka i pisarza, który postanowił upamiętnić 150 rocznicę wyprawy. Ich zespół będzie dysponował znacznie lepszymi środkami od poprzedników z 1860 roku, a konkretnie dwoma samochodami Mitsubishi Pajero.
W 1861 roku, przy bardzo skąpej wiedzy o centralnej części kontynentu australijskiego, rozpoczął się wyścig o wytyczenie szlaku handlowego przez ten rozległy ląd. Burke i Wills wyruszyli w sile 19 ludzi, wśród których było 5 Anglików, 4 Sipajów z Indii, 3 Niemców i 1 Amerykanin, z intencją przemierzenia całej Australii od Melbourne na południu, do Zatoki Carpentaria na północy kontynentu, co stanowiło dystans około 3250 km.
Podróżnicy przesadzili nieco z bagażami, zabierając ze sobą rum, suszone mięso, drewno na opał, a nawet dębowy stół z cedrowym blatem – łącznie uzbierało się tego 20 ton! By ten ładunek udźwignąć potrzebowali 23 koni, 6 wozów i 27 wielbłądów sprowadzonych specjalnie w tym celu z Indii. Mimo powodzenia wyprawy i dotarcia do Zatoki Carpentaria, tylko jeden z członków ekspedycji, John King przeżył drogę powrotną.
W tym roku, w hołdzie swojemu przodkowi, Jonathan King odbędzie podróż jego śladami wraz z grupą, w skład której wchodzi aktor Jack Thompson, artyści John Howland i Ben Beeton oraz filmowiec Michael Dillon. Współczesna wyprawa ma również współczesny cel, jest nim porównanie aktualnego stanu środowiska naturalnego z tym, co wynika z obszernych zapisków poczynionych przez Burkego i Willsa w czasie ich podróży. Ekspedycja będzie dwuetapowa, a wspierać ją będą specjaliści w dziedzinie ochrony środowiska, którzy korzystając ze szczegółowych map pomogą odtworzyć trasę dramatycznie zakończonej wyprawy sprzed 150 lat.
Przy wsparciu Królewskiego Towarzystwa Naukowego w Wiktorii, które zorganizowało pamiętną ekspedycję w 1860 roku, członkowie wyprawy planują ocenić, jakie szkody zaszły w środowisku naturalnym w czasie 150 lat jego eksploatacji i spróbują znaleźć sposoby ich naprawienia.
Zamiast 26 koni, sześciu wozów i 23 wielbłądów, członkowie wyprawy będą dysponować znacznie skuteczniejszym wsparciem w postaci dwóch samochodów Mitsubishi Pajero z napędem czterech kół. Jonathan King jest szczególnie zadowolony z zaangażowania Mitsubishi w jego wyprawę, ponieważ jest on od lat miłośnikiem Pajero, z którym łączą się wspomnienia z przygód i wycieczek po australijskim buszu sięgające jeszcze dzieciństwa.
W wyprawie wezmą udział dwa nowe, nagrodzone już w Australii samochody Mitsubishi Pajero napędzane turbodoładowanymi silnikami Diesla o poj. 3.2 l. Trudne warunki terenowe, klimatyczne i kurz nie będą tak uciążliwe, dzięki wyposażeniu pojazdów. W trzymaniu się precyzyjnie wytyczonej trasy pomoże wielofunkcyjny wyświetlacz, który oprócz komputera pokładowego wyposażono w kompas, wysokościomierz, barometr, termometr zewnętrzny i zegar.
Wyprawa wyruszyła z Melbourne pod koniec sierpnia br., ale w czasie podróży ekipa będzie informowała o swoich postępach przesyłając na bieżąco notatki, opisując wydarzenia na trasie, dostarczając materiałów wideo, blogując i dzieląc się swoimi ekologicznymi obserwacjami poczynionymi w trakcie tej wyjątkowej, liczącej 3000 km podróży na północ kontynentu./oprac ns/
źródło: MMC Car Polska













