Wszystko o karnawale w Rio de Janeiro i nie tylko…

Korespondencja własna Andrzeja Sladowskiego z Brazylii.
Amigos, witam was serdecznie z upalnego Rio de Janeiro ... Od wielu już tygodni, z okolicznych wzgórz (morros), z favel, ze wszystkich podmiejskich dzielnic Rio, dobiega odgłos bębnów, rytmiczny dźwięk blach, pojękiwania quica, specjalnego karnawałowego instrumentu, pokrytego skórą kota, śpiewy, gorący rytm brazylijskiej samby... To zwiastuny zbliżającego się karnawału. To ludowe święto, na które każdy Brazylijczyk czeka cały rok, to okazja do świetnej zabawy, zapomnienia o trudach dnia codziennego, pokazania swego barwnego kostiumu {fantazja} dla niektórych zaś, możliwość ucieczki z upalnego miasta przepełnionego tłumami, w góry, lub na plaże ...
Trochę historii. Początki karnawału to rok 1808, kiedy portugalska rodzina królewska schroniła się w Brazylii przed inwazją Napoleona. Dwór cesarski bawił się na wspaniałych balach karnawałowych, lud mógł
tylko patrzeć na defilady powozów i karet, w których wytworna arystokracja obrzucała się kwiatami i confetti, piła szampana, pokazywała wspaniałe stroje i biżuterie... Kiedy w roku 1888 księżniczka Isabel, córka cesarza Don Pedro II, zniosła dekretem niewolnictwo, wolni już murzyni zaczęli organizować w miastach, wsiach, fazendach, swoje popisy taneczne i wokalne, przebierać się w fantazyjne stroje, śpiewać swoje pieśni w rytm bębnów i instrumentów rytmicznych... Z tych pieśni zrodziła się samba i zawładnęła od razu całym krajem. Pojawiły się uliczne pochody, kluby dla bogatych ludzi, mające na celu organizowanie karnawałowych balów kostiumowych i defilad większych grup. Wtedy też zaczęły powstawać, wśród ludności biednej i mieszkańców otaczających Rio de Janeiro wzgórz, szkoły samby {Escolas de samba}, czyli stowarzyszenia mające na celu karnawałową zabawę, w zorganizowanych grupach, bawiące się na placach i ulicach, przy dźwiękach muzyki i w rytmie samby...
I tak już zostało przez wiele, wiele lat ... Samba króluje niepodzielnie, gorąca, barwna, zmysłowa, pachnąca kawą, o smaku owoców, uśmiechu pięknej, roztańczonej dziewczyny, śpiewie tropikalnych ptaków ... Ta cudowna, przez lud stworzona samba, zdobyła świat a kilkanaście lat temu, powstała bossa nova, czyli nowy styl samby, której twórcą był znakomity kompozytor i poeta Antonio Carlos Jobim ...
Ale wracamy do karnawału ... Najwspanialszy karnawał odbywa się oczywiście w Rio de Janeiro Cidade maravilhosa (miasto cudowne), miasto Św. Sebastiana, jedno z najpiękniejszych miast świata, dawna stolica Brazylii, nad którym króluje, obejmując je otwartymi ramionami, monumentalny posąg Cristo
Redentor (Chrystus Zbawiciel), o którym już Wam pisałem ... Otaczają to piękne liczne wzgórza i favele, z których na 4 dni karnawału schodzi samba do centrum, aby tam królować do środy popielcowej do 12, bo jak mówi piosenka... samba desceu do morro, czyli samba zeszła ze wzgórza, aby wziąć w posiadanie całe miasto... Na specjalnie zbudowanym sambodromie, który zobaczycie na zdjęciach, odbędzie się w tym roku, w dniach 14 i 15 lutego defilada, czyli pokaz czołowych szkół samby z pierwszej grupy a po ocenie sędziów, w środę popielcową o 12.00 w południe zostanie ogłoszona zwyciężczyni tegorocznego konkursu. W pierwszej grupie defiluje 24 szkól, dwie sklasyfikowane na końcu, spadają do grupy drugiej ... Te wspaniałe szkoły samby liczą po parę tysięcy ludzi, wiele wozów alegorycznych i każda prezentuje jakąś historie często czerpiąc tematy z rodzimej opowieści Brazylii. Cudowne stroje, lśniące tysiącem kolorów, piękne tancerki, wspaniali muzycy i śpiewacy, wszystko to czyni z defilady spektakl niezapomniany, jedyny w swoim rodzaju, wzbudzający podziw i entuzjazm w tysiącach cariocas i turystów zgromadzonych na sambodromie ... Defilada trwa od 21.00 do białego rana, często do późnych godzin rannych. Organizacja tych dziesiątków tysięcy uczestników i widzów wymaga nie lada zdolności, ale bardzo rzadko się zdarza jakieś nieporozumienie lub bałagan...To święto ludowe, najbardziej popularne w całym kraju … wszyscy dbają o jego powodzenie ...
Koniec części pierwszej













