Portal motoryzacyjny auto-news.pl
Katalog firm motoryzacyjnych
Oleksowicz trenuje na Litwie
Przed startem w 42. Rajdzie Nowej Zelandii Maciej Oleksowicz i Andrzej Obrębowski będą szlifować formę na Wileńszczyźnie.
Toyota Avensis I (1997-2003)
Gdy pojawiła się na rynku miała niełatwe zadanie. Poprzedniczka - model Carina od pierwszej generacji uchodziła za bezawaryjny pojazd. Toyota stanęła zatem przed wyzwaniem, z którego idealnie się wywiązała.
Hyundai i40 1.7 CRDi Premium - Powrót po latach
Nareszcie. Można powiedzieć. Po kilku latach Hyundai wraca do gry w segmencie aut luksusowych. Pamiętacie model Sonata? Jeżeli tak to będziecie zaskoczeni na plus.

Audi wygrywa w Le Mans

Audi wygrywa w Le Mans

Zespół kierowców: Marcel Fässler (Szwajcaria), André Lotterer (Niemcy) i Benoît Tréluyer (Francja), na starcie pojawił się w innowacyjnym Audi R18 TDI. W 79 edycji najbardziej znanego długodystansowego wyścigu świata nie brakowało dramatyzmu. Po tym, jak już w pierwszej tercji wyścigu Audi w wyniku wypadków straciło dwa ze swoich bolidów, ostatnią nadzieją stał się samochód z numerem startowym „2”, który podczas kwalifikacji zapewnił sobie miejsce Pole Position. Przez 16 godzin Fässler, Lotterer i Tréluyer musieli samotnie zmagać się z kierowcami trzech Peugetów, którzy nie szczędzili starań, aby tylko pozbawić Audi szans na zwycięstwo.

W niedzielne przedpołudnie cztery najszybsze samochody wciąż jeszcze walczyły o wygraną. Prowadzenie w wyścigu zmieniało się nieustannie, na co wpływ niewątpliwie miały różne strategie poszczególnych zespołów wyścigowych. Fässler, Lotterer i Tréluyer wciąż starali się wykorzystać atut wydajności ich sportowego samochodu z silnikiem diesla, który w pierwszym roku zmniejszania pojemności silników w bolidach startujących w Le Mans był najszybszym samochodem na torze. Z wynikiem 3.25,289 minut André Lottererowi w 229 okrążeniu udało się nawet pokonać jego własny najlepszy wynik z kwalifikacji.

Imponująca była także niezawodność nowego Audi R18 TDI: na całej trasie wyścigu samochód z numerem startowym „2” nie musiał zjeżdżać do boksu ani razu więcej, niż to początkowo zaplanowano. Jedynie problem ze zbiornikiem paliwa dostarczył ekipie pod kierownictwem Dr. Wolfganga Ullricha i dyrektora technicznego Audi Sport Team, Ralfa Jüttnera, nieco powodów do zmartwień. Nie można było wykorzystać pełnej pojemności 65–litrowego zbiornika paliwa. Z tego powodu w ostatecznej fazie wyścigu André Lotterer musiał wywalczyć sobie przewagę czasową pozwalającą na dodatkowe tankowanie – i to przy bardzo trudnych warunkach pogodowych, przy padającej mżawce, która sprawia, że tor staje się wyjątkowo śliski.

Po ostatnim tankowaniu Niemiec z siedmioma sekundami przewagi nad zajmującym drugie miejsce Peugeotem ruszył do finalnej potyczki. Ostatecznie Lotterer zakończył wyścig po 24 godzinach jako pierwszy z przewagą 13,420 sekundy nad rywalem. Dla trzech kierowców Audi, którzy w ubiegłym roku zajęli drugie miejsce, było to pierwsze zwycięstwo w wyścigu Le Mans, zaś dla Audi – dziesiąte.

“To był fantastyczny triumf ultralekkiej technologii konstrukcyjnej Audi osiągnięty w ekstremalnych warunkach” – oświadczył Rupert Stadler, przewodniczący zarządu Audi AG, który osobiście obserwował tę emocjonującą rywalizację. „W ubiegłym roku rekordowe zwycięstwo zawdzięczaliśmy przede wszystkim niezawodności i efektywności. W tym roku nasz samochód był nie tylko najbardziej niezawodny, ale też najszybszy”. Michael Dick, członek zarządu ds. rozwoju powiedział: „Nasi kierowcy, a także cały zespół Audi wykonali pierwszorzędną pracę, wobec której należy mieć wielki respekt. To dziesiąte zwycięstwo naszej marki w wyścigu Le Mans było bez wątpienia najtrudniejsze do zdobycia – a tym samym jest dla nas najbardziej wartościowe. W ten sposób udowodniliśmy także, chociaż mimo woli, że nasi inżynierowie budują bardzo bezpieczne samochody”.

Allan McNish i Mike Rockenfeller w pierwszej tercji wyścigu ulegli bardzo poważnym wypadkom. McNish w Audi R18 TDI z numerem startowym „3” na krótko przed końcem pierwszej godziny przejął już prowadzenie, kiedy na odcinku toru „La Chapelle” przy prędkości 170 km/h został uderzony przez inny samochód w lewe tylne koło. Auto straciło stabilność i wypadło z toru, z wielką siłą uderzyło w bandę i przewróciło się na dach. Korpus bolidu wytrzymał to uderzenie. McNishowi udało się bez obrażeń wydostać z wraku samochodu; po badaniu w szpitalu kierowca powrócił na tor.

Jeszcze więcej szczęścia miał Mike Rockenfeller. Jadąc na drugim miejscu kierowca około godzinę przed północą został uderzony również na najszybszym odcinku w lewe tylne koło przez inny samochód przy prędkości około 300 km/h. Audi R18 GT odwróciło się na lewo i z prędkością 270 km/h uderzyło w barierki na odcinku przed zakrętem „Indianapolis”. Jego Audi również wytrzymało zderzenie. Także przedni pochłaniacz siły zderzenia i inne elementy bezpieczeństwa samochodu spełniły swoje zadanie. Mike’owi Rockenfellerowi udało się samodzielnie wysiąść z samochodu. Zwycięzca z ubiegłego roku na wszelki wypadek spędził noc w szpitalu, ale opuścił go już w niedzielne przedpołudnie.

„Standardy bezpieczeństwa w Audi są po prostu wspaniałe i uratowały mi życie” – oświadczył Mike Rockenfeller. Jeszcze nigdy w moim życiu nie miałem takiego wypadku i mam nadzieję, że już nigdy nic takiego mnie nie spotka. Podobnie wypowiadał się Alan McNish: „Dziękuję konstruktorom Audi za to, że zbudowali samochód, z którego nawet po takich ciężkich wypadkach można wyjść o własnych siłach”.

Przypomnijmy, że po raz pierwszy Audi wygrało w tym wyścigu w 2001. Był to samochód z silnikiem TFSI, natomiast pierwszy triumf samochodu z silnikiem diesla miał miejsce w 2006 roku.



źródło: Audi

ns 2011-06-15 13:55:01
Dodaj do: Dodaj na facebook.com Dodaj do wykop.pl Dodaj do kciuk.pl Dodaj na sledzik.pl Dodaj na blip.pl Dodaj na flaker.pl


 
O nas | Napisz do nas | Redakcja | Reklama | Partnerzy | Mapa serwisu | RSS auto-news.pl
Z szuflady Wiesława Mrówczyńskiego
Mój pierwszy
Auta nowe
Auta używane
Testy aut
Porady
Auto filmy
HomeTrendy
Magazyn MotoTrendy
Copyright © 2012 auto-news.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Realizacja: Versso