Dwa pytania do Yvesa Mattona

Od 5 stycznia jest Pan Dyrektorem Citroën Racing. Jak minęły Panu pierwsze dni pracy w Wersalu-
Satory?
„Z wielką radością znalazłem się znowu w środowisku, w którym działam już od pięciu lat. Pracując na swoim dotychczasowym stanowisku, utrzymywałem regularne kontakty z zespołem Citroën Racing. Mając dwa tygodnie do rozpoczęcia Monte Carlo, za najważniejsze uznałem poznanie swoich współpracowników, aby móc sprawniej funkcjonować w nowej roli. Citroën Racing jest zespołem bardzo stabilnym, okazało się więc, że znam już większość osób, z którymi mam pracować. Przejmuję doskonale działającą strukturę, która regularnie dostarcza naszej marce kolejnych zwycięstw. Dzięki temu mam poczucie, że mogę polegać na kompetencjach i doświadczeniu całego zespołu”.
Jakie konkretne cele stawia Pan przed sobą i swoim zespołem?
„Zespół Citroën Racing zakończył cztery ostatnie sezony Rajdowych Mistrzostw Świata zdobyciem tytułów Mistrza Świata w obydwu klasyfikacjach – kierowców i producentów. Naszym celem jest kontynuowanie tej serii zwycięstw. Chcemy to osiągnąć, wykorzystując nasze atuty: samochód DS3 WRC, dwie załogi fabryczne oraz, w roli zaplecza, jedną dobrze zgraną z nimi załogę dodatkową. To jest cel bezpośredni i najbardziej oczywisty. Poza tym, muszę pracować nad przyszłością zespołu, już teraz przygotowując się na okres „po Sébastienie Loebie”, który w końcu nastąpi. Kontrakt z nowym zawodnikiem, Thierrym Neuville, podpisał mój poprzednik, ale to ja zajmę się kształtowaniem tego obiecującego kierowcy, aby zapewnić nam nowe siły na przyszłość. Wreszcie, zespół Citroën Racing jako podmiot reprezentujący i promujący Markę, musi dbać o swój wymiar międzynarodowy. Dlatego, poczynając od Rajdu Szwecji, w naszych barwach startować będzie w DS3 WRC kolejny kierowca, Nasser Al-Attiyah. Zaangażowanie go pomoże nam w umacnianiu renomy Citroëna w krajach Bliskiego Wschodu”.
źródło: Citroen














