Ruszył Rajd Akropolu

Rajd ten to prawdziwe wyzwanie zarówno dla załóg, jak i samochodów. Temperatura powietrza w rejonie Loutraki, 90 km na zachód od Aten, gdzie zaplanowano odcinki specjalne, często przekracza 30º C, a wewnątrz samochodu będzie znacznie wyższa. Dlatego kondycja fizyczna kierowców i pilotów ma wyjątkowo duże znaczenie, szczególnie na długich odcinkach specjalnych.
Upał daje się mocno we znaki nie tylko ludziom. W trudnych warunkach pracują zwłaszcza silniki i skrzynie biegów, a ograniczony przepływ powietrza na wolnych, krętych, górskich odcinkach specjalnych w niewielkim tylko stopniu pomaga chłodzić rozgrzane zespoły samochodu.
Szutrowe drogi Rajdu Akropolu cieszą się wyjątkowo złą reputacją. Chociaż nieco bardziej równe niż dawniej, są nadal niezwykle wyniszczające dla samochodów, których podwozia muszą wytrzymać uderzenia tysięcy kamieni pokrywających twarde, skaliste podłoże górskich dróg. Taka nawierzchnia w połączeniu z upałem stawia bardzo wysokie wymagania także przed oponami.
Organizatorzy pozostawili w dużym stopniu format rajdu z roku 2009, gdy bazę rajdu przeniesiono z Aten do Loutraki, ale też wprowadzili szereg nowych rozwiązań. Czwartkowa ceremonia startu powróciła do miejsca, od którego przed laty rajd wziął nazwę i odbędzie się u stóp mitycznego wzgórza Akropol w centrum Aten. Trasę pierwszego, piątkowego etapu wytyczono na północ w rejonie Zatoki Korynckiej, a załogi będą pokonywać między innymi klasyczne odcinki położone na zboczach góry Kallidromo, nieużywane od 2005 roku. W sobotę załogi przekroczą Kanał Koryncki, aby ścigać się na OS-ach położonych na półwyspie Peloponez, a ostatnią próbę zaplanowano po zapadnięciu zmroku. Trasa ostatniego niedzielnego etapu prowadzi na wschód od Loutraki, a rajd zakończy się odcinkiem Power Stage, na którym trzej najszybsi kierowcy zdobędą dodatkowe punkty. Załogi pokonają łącznie 18 odcinków specjalnych o łącznej długości 348,80 km, a całkowita długość trasy wynosi 1217,82 km.













