Rally & Racing Show w Krakowie

Na terenie wystawowym CHEMOBUDOWA, staraniem znanego dziennikarza motoryzacyjnego Wojciecha Majewskiego, miała miejsce dwudniowa wystawa a zarazem ...
... spotkanie byłych i „obecnych” zarażonych bakcylem motoryzacji, również w wydaniu sportowym. W czasie dwudniowej gali zapr
ezentowały się zespoły rajdowe samochodowe i motocyklowe. Ponadto rozegrano kilka konkursów na temat wiedzy o sporcie automobilowym, w którym zwycięzców uhonorowano nagrodami.
Panel dyskusyjny, który ze swadą prowadził Wojtek Majewski - z próbą porównania znaczenia wyścigów z rajdami! Prezentacje pięknych aut zabytkowych oraz premiowych pojazdów, jak Rolls-Royce, Maserati etc. Ale największy aplauz budził sportowy Mercedes AMG z drzwiami otwieranymi do góry. Ciekawa była prezentacja zespołów a właściwie ich służb pomocniczych (w czasie i po rajdach i wyścigach). Jednak najbardziej interesujące były spotkania – pierwsze połączone z pokazem filmowym „Przerwany OS”z panem Kuligiem, ojcem niezapomnianego Janusza Kuliga. Następnie z Sobiesławem Zasadą – naszym największym kierowcą rajdowym, przypominające słynne rajdy i maratony międzynarodowe, w których nasz mistrz startując w Argentynie, USA, Australii i Arfyce, zwyciężając powodował entuzjazm rozrzuconej po świecie licznej Polonii, która w tym czasie nie miała kontaktu z krajem. Także ta dyskusja urozmaicona była moim filmem p.t. „Safari 97”, w którym Państwo Zasadowie mimo wieku seniorów osiągnęli sukces, zajmując II miejsce w grupie i zdobywając punkty do Rajdowych Mistrzostw Świata.
Spotkanie z Janem Riperem przeniosło nas w niezwykle ciekawe czasy przedwojenne. Również dyskusja z Kuzajem, Kościuszką, Januszem Gładyszem, wywołała prawdziwe zainteresowanie. Zaproszono również prezesa PZM Andrzeja Witkowskiego, z którym dyskutowano o przyszłości sportu samochodowego w Krakowie jako, że właśnie Małopolska była „wylęgarnią” czołowych zawodników Polski a także organizatorem najciekawszych imprez samochodowych. Padła również propozycja imprezy podobnej do warszawskiej Barbórki i ulicy Karowej, wyścigu na Kopcu Kościuszki. Prezes Witkowski obiecał pomoc w tej kwestii.
Sądzę, że w jednej krótkiej relacji nie mam możliwości właściwie oddać mnogość wydarzeń, jakie wypełniły dwudniowy program imprezy. Chciałbym jednak wyróżnić za pomysł, program, wiedzę, atmosferę i organizację red. Wojciecha Majewskiego.
Wiesław Mrówczyński
Foto: autor
Galeria zdjęć:





















